Z ostatniej chwili
sobota, 28 styczeń 2012
 
 
Z ostatniej chwili
25 stycznia 2012 Drukuj E-mail

Już od 30 stycznia 2012 roku na terenie województwa łódzkiego rozpoczną się zimowe ferie. Policjanci w trosce o wszystkich korzystających z zimowego wypoczynku  prowadzić będą akcję  ,,Bezpieczne ferie”. Działania te ukierunkowane są głównie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym natomiast towarzysząca zimowej przerwie w nauce akcja NIELAT koncentruje się na działaniach prewencyjnych.

Podczas kontroli pojazdów funkcjonariusze sprawdzać będą stan techniczny pojazdów oraz stan trzeźwości kierowcy. Policjanci zwrócą również uwagę, na miejsca, które kierowcy wybierają na postój, a także na sposób załadowania m.in. sprzętu narciarskiego oraz innego bagażu.


Dodatkowo w ramach ,,Bezpiecznych ferii” na wszystkich drogach można spodziewać się zdecydowanie większej ilości policyjnych patroli.  Funkcjonariusze poruszający się także nieoznakowanymi radiowozami z wideorejestratorami namierzać będą i bezwzględnie karać piratów drogowych.

W czasie ferii prowadzona będzie  także akcja ,,NIELAT”, której głównym celem jest zapobieganie i zwalczanie demoralizacji oraz przestępczości wśród nieletnich. Z obserwacji i doświadczeń funkcjonariuszy pracujących z nieletnimi wynika, iż nadmiar czasu wolnego, z jednoczesnym brakiem pomysłu na jego zagospodarowanie, sprzyja zachowaniom patologicznym. Młodzi ludzie pod wpływem grupy i dla jej poklasku popełniają czyny zabronione, spożywają alkohol i dopuszczają się zachowań agresywnych, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, jakie muszą za to ponieść.

Aby zapobiec takim zjawiskom policjanci w ramach akcji, szczególnym nadzorem obejmą miejsca, gdzie gromadzi się młodzież i gdzie może dochodzić do przejawów demoralizacji czy przestępstw popełnianych przez nieletnich bądź na ich szkodę. Funkcjonariusze będą także kontrolować miejsca sprzedaży alkoholu pod kątem podawania lub spożywania go przez osoby niepełnoletnie.

Aby  wypoczynek był dla wszystkich spokojny i bezpieczny warto skorzystać z porad,  którymi jak co roku dzielą się  policjanci :

• bezpieczna podróż

Wybierając się na zimowy wypoczynek powinniśmy szczególnie zadbać o bezpieczeństwo w podróży. Poruszając się własnym środkiem transportu pamiętajmy o sprawdzeniu  stanu technicznego pojazdu i usunięciu nawet najdrobniejszych usterek. Za kierownicę siądź trzeźwy i wypoczęty. Na postój wybierajmy miejsca zaludnione i dobrze oświetlone. Wysiadając z samochodu zabierzmy wszystkie wartościowe przedmioty, drogą odzież i dokumenty, zamknijmy auto, uruchamiając urządzenia alarmowe. W trakcie podróży możemy być narażeni na kradzież samochodu metodą na stłuczkę lub na wypadek – złodzieje aranżują taką sytuację i starają się wykorzystać emocje swojej ofiary. W takim przypadku nie należy opuszczać pojazdu lecz telefonicznie powiadomić służby ratownicze lub skierować się do najbliższej jednostki Policji. Jeżeli decydujemy się na wyjście z auta pamiętajmy, że należy je zamknąć i uaktywnić alarm.

Korzystając z pociągów czy autobusów dalekobieżnych unikajmy sztucznego tłoku i pilnujmy bagażu szczególnie przy wsiadaniu i wysiadaniu. Do podróży załóżmy wygodną i skromną odzież. Pamiętajmy, aby nie rozmawiać z przygodnie poznanymi ludźmi i nie przyjmować poczęstunków od współpasażerów. W pociągu opuszczając przedział zawsze zabierajmy ze sobą pieniądze i dokumenty. O każdej  podejrzanej  sytuacji powinniśmy powiadomić obsługę pociągu.

• zabezpiecz mieszkanie

Nie opowiadaj wszystkim wkoło, że planujesz dłuższy wyjazd. Na automatycznej sekretarce telefonu nie zostawiaj wiadomości typu „wyjechaliśmy z miasta, wracamy wtedy i wtedy". Klucze do mieszkania przekaż krewnemu lub zaufanemu sąsiadowi, poproś, by zbierał ulotki reklamowe spod Twoich drzwi, wieczorem zaś zapalił światło i otworzył okno. Nie zostawiaj kluczy pod wycieraczką! Cenne przedmioty, dzieła sztuki czy wyroby jubilerskie i gotówkę zdeponuj w sejfie lub oddaj na przechowanie zaufanej osobie. Przed wyjazdem zamknij zawór wodny i gazowy, aby uniknąć ewentualnej awarii.

• ferie w miejscu zamieszkania

Bardzo często mamy do czynienia z sytuacją, gdy dzieci spędzają zimowy wypoczynek w miejscu zamieszkania i pozostają przez kilka lub kilkanaście godzin bez opieki pracujących rodziców.

Pouczmy nasze pociechy, aby pod żadnym pozorem nie wpuszczały obcych ludzi do domu. Dziecko powinno mieć kontakt telefoniczny z rodzicami i informować ich o każdym istniejącym zagrożeniu. Na placach zabaw, w parkach, czy skwerach dzieci powinny bawić się w grupie - najlepiej pod okiem dorosłej osoby. Należy „uczulić" dziecko, że nie wolno mu rozmawiać z obcymi, ani oddalać się w ich towarzystwie.
Wytłumaczmy naszej latorośli, aby unikała niebezpiecznych miejsc – bunkry, pokryte lodem rzeki, czy jeziorka mogą być bardzo zdradliwe, a zabawa  może zakończyć się utratą zdrowia czy życia.
Rodzice nastolatków, udających się na wypoczynek w grupie młodzieży powinni dokładnie wiedzieć gdzie i z kim wybiera się młoda osoba. Starajmy się poznać współuczestników wyjazdu i utrzymujmy z synem lub córką stały kontakt telefoniczny.

- bezpieczna zabawa na lodzie

Dzieci uwielbiają zabawy na lodowiskach, ślizgawkach, czy zamarzniętych rzekach. Szczególnie w okresie ferii zimowych zwracajmy uwagę na przestrzeganie podstawowych zasad, aby ten czas zabawy był przyjemny i bezpieczny.
• Jeśli to możliwe, zorganizujmy dzieciom zabawy na nadzorowanych lodowiskach i ślizgawkach. Będziemy wtedy pewni, że nasze pociechy mają zapewnioną fachową opiekę osób dorosłych.
• Jeśli dzieci mają się bawić na lodzie pokrywającym zbiornik wody, to powinni go wcześniej sprawdzić dorośli - lód musi mieć co najmniej 10 cm grubości i nie powinno być na nim przerębli. Także temperatura otoczenia musi być ujemna.
• Należy przestrzec dzieci, aby bez opieki dorosłych nie wchodziły na zamarznięte rzeki, sadzawki, stawy i jeziora. Także pokrywa lodowa przysypana śniegiem jest bardzo zdradliwa, ponieważ pod warstwą śniegu nie widać przerębli.
• Na lód powinny wchodzić co najmniej dwie osoby – mogą one przebywać w pewnej odległości od siebie, ale zawsze w zasięgu wzroku. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma (dotyczy to także wędkarzy).
• Bawiąc się na lodzie nie należy trzymać rąk w kieszeniach – w razie wpadnięcia do wody łatwiej można się wydostać na powierzchnię.
• Jeśli usłyszymy trzeszczenie lodu, nie zatrzymujmy się, ale natychmiast zawróćmy w kierunku brzegu.
• Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujścia rzek i kanałów, nurtów rzek, ujęć wody, mostów, pomostów i przy brzegach, ponieważ zwykle w tych miejscach lód jest cieńszy. Należy też unikać miejsc zacienionych, gdzie przez pokrywę lodową widać płynącą wodę.

Co robić, jeśli pod kimś załamie się lód:

• W przypadku załamania lodu starajmy się zachować spokój i próbujmy wzywać pomocy. Najlepiej położyć się płasko na wodzie, rozłożyć szeroko ręce i starać się wpełznąć na lód. Starajmy się poruszać w kierunku brzegu leżąc cały czas na lodzie.
• Kiedy zauważymy osobę tonącą, nie biegnijmy w jej kierunku, ponieważ pod nami również może załamać się lód. Nie wolno też podchodzić do przerębla w postawie wyprostowanej, ponieważ zwiększamy w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się pod ratującym. Najlepiej próbować podczołgać się do tonącego.
• Jeśli w zasięgu ręki mamy długi szalik lub grubą gałąź, spróbujmy podczołgać się na odległość rzutu i starajmy się podać poszkodowanemu drugi koniec.
• Jeśli sami nie mamy możliwości udzielić poszkodowanemu pomocy, natychmiast poinformujmy o wypadku najbliższą jednostkę policji lub straży pożarnej.
• Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody należy okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła. Pamiętajmy, że nie wolno poszkodowanego polewać ciepłą wodą, ponieważ może to spowodować u niej szok termiczny.
• W miarę możliwości należy podać poszkodowanemu słodkie i ciepłe (ale nie gorące) płyny do picia. Osobę poszkodowaną powinien także obejrzeć lekarz.

 

źródło: KWP w Łodzi

 
23 stycznia 2012 Drukuj E-mail

Zarzuty udziału w bójce usłyszało już 9 mężczyzn w wieku od 20 do 32 lat,  trzech z nich odpowie również za uszkodzenie mienia. Policjanci z Komisariatu Policji w Przedborzu w nocy z 19 na 20 stycznia otrzymali zgłoszenie, że na ulicach Przedborza co chwilę dochodzi do sprzeczek pomiędzy grupkami osób. Dyżurny we wskazane miejsce skierował podległe mu patrole. Policjanci na miejscu zastali szarpiących się ze sobą mężczyzn. Siedmiu z awanturników trafiło do policyjnego aresztu. Trzech wymagało pomocy medycznej. Po opatrzeniu zostali zwolnieni. Działania policjantów w ciągu następnych dni pozwoliły na ustalenie szczegółów tego zajścia. Okazało się, że trzech młodzieńców z gminy Wielgomłyny przyjechało wieczorem do jednego z przedborskich marketów po piwo. Kiedy zrobili zakupy i chcieli odjechać fiatem punto, należącym do jednego z nich, zostali zaatakowani przez znajdujących się pod sklepem sześciu tzw. miejscowych. Po krótkim starciu uczestnicy rozstali się. Zawieszenie broni nie trwało jednak zbyt długo. Mieszkańcy gminy Wielgomłyny wrócili na miejsce, pod pretekstem odnalezienia bransolety jednego z nich. Najpierw mierzyli się na słowa. Konkurencja najwyraźniej polegała na tym, która z grup użyje bardziej wulgarnych i „wyszukanych” zwrotów. Dość szybko od słów przeszli do rękoczynów. Podczas starć uszkodzony został fiat, w którym powgniatano karoserię, i wybito szyby. Przebieg tego zdarzenia był bardzo dynamiczny. Już w pierwszych minutach  tzw. tubylcy poprosili o pomoc swoich znajomych, którzy w tym czasie przebywali w różnych lokalach na terenie miasta. W grupie tej następowała rotacja, ciągle ktoś odchodził i przychodził, część przyglądała się inni brali udział w bójce. W chwili obecnej wszystko wskazuje na to, że zarzuty udziału w bójce oprócz dotychczasowej dziewiątki usłyszy jeszcze pięciu mieszkańców Przedborza. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za udział w bójce grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności a za uszkodzenie mienia nawet do 5 lat.

 
22 stycznia 2012 Drukuj E-mail

Policjanci z Komisariatu Policji w Przedborzu wyjaśniają okoliczności zdarzenia do jakiego doszło w piątkowe popołudnie. 20 stycznia dyżurny jednostki został poinformowany, że na terenie posesji w Przedborzu zostało pogryzione dziecko. Chłopiec został przewieziony do częstochowskiego szpitala, gdzie nadal przebywa. 5 -latek ma  rany szarpane owłosionej skóry głowy. W chwili obecnej, według lekarzy jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci na miejscu zdarzenia dowiedzieli się, że chłopcem opiekowała się jego babcia, gdyż rodzice byli w pracy. Wszystko wskazuje na to, że kobieta na chwilę wyszła z budynku mieszkalnego do pomieszczenia gospodarczego. Za nią wybiegł jej wnuczek i wtedy niespodziewanie został zaatakowany przez mieszańca owczarka niemieckiego, który wyskoczył z kojca. Kobieta zabrała dziecko i szybko wezwała pomoc. Opiekunowie 5 -latka byli trzeźwi. Pies został poddany obserwacji, lekarz weterynarii wypowie się na temat zwierzęcia.

 
20 stycznia 2012 Drukuj E-mail

 Trzymiesięczny areszt dla 59 – letniego mieszkańca gminy Masłowice, za ugodzenie nożem swojego pasierba. 20 stycznia sędzia radomszczańskiego sądu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny, który 17 stycznia podczas awantury domowej zranił nożem kuchennym 35– latka. Policjanci na miejscu zdarzenia dowiedzieli się, że pomiędzy sprawcą a domownikami już od jakiegoś czasu dochodziło do sprzeczek. Gdyby pokrzywdzony nie zdołał obezwładnić oprawcy wszystko mogłoby się zakończyć tragicznie. Z relacji ofiar wynika, że 59 – latek w napadach agresji rzucał i uderzał w domowników wszystkim co wpadło w jego ręce. Chwilę po zdarzeniu pokrzywdzony został zabrany do szpitala przez pogotowie ratunkowe, po opatrzeniu został zwolniony do domu. 35 -latek miał wiele szczęścia, bo ostrze noża zatrzymało się na żebrach. Natomiast, konieczna okazała się hospitalizacja 59 -latka, a to ze względu na zaawansowaną cukrzycę. Następnego dnia szpitale łóżko zamienił na twardą pryczę policyjnego aresztu. 19 stycznia usłyszał prokuratorskie zarzuty, usiłowania zabójstwa i znęcania się nad członkami rodziny. Za takie zachowanie grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Image


 
19 stycznia 2012 Drukuj E-mail

Jeden w lampę, drugi w słupki. 18 stycznia policjanci z ruchu drogowego zostali skierowani na ulicę Geodetów w Radomsku, gdzie kierujący fordem eskortem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze i uderzył w słup latarni ulicznej. 21 -letniemu kierującemu samochodem nic się nie stało, ale pasażerka forda ze względu na obrażenia została w szpitalu. Jak ustalili policjanci kobieta nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa i uderzyła głową w przednią szybę. Kierujący eskortem był trzeźwy. Do kolejnej stłuczki doszło na ulicy Armii Krajowej w Radomsku. Tym razem 24 -letni kierujący tico poślizgnął się i wpadł w barierki oddzielające chodnik od jezdni. Radomszczanin nie miał przy sobie polisy oc i dowodu rejestracyjnego, a na dodatek był pijany. Przeprowadzone badanie wykazało 2,1 promila alkoholu w organizmie. Z kolei, negatywnym rekordzistą okazał się 32- latek, który kierował bez uprawnień fordem mondeo. W chwili zatrzymania miał 2,8 promila w organizmie. Nie był zadowolony z tego spotkania z policjantami, stwierdził, że już tak blisko domu. Sprawcy tych zdarzeń w ruchu drogowym za swoje niewłaściwe zachowanie odpowiedzą przed sądem. 

 
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 1 - 9 z 323
Wyszukiwarka
Gościmy